Żyć inaczej

14:32
1.03.2019
Czas zacząć żyć inaczej. Po tym wszystkim co otworzyło moje serce, które było zablokowane przez tyle lat i nie spotkało nikogo dla kogo tak mocno zabiło i czuło. Muszę przestać myśleć, zająć się czymś i zapomnieć. Muszę zacząć normalnie funkcjonować a nie łazić z głową w chmurach i żyć w matrix’ie. Najchętniej bym spała cały czas bo wtedy się nie myśli. Od 2 dni biorę na noc tabletki na sen by zasnąć od razu i się nie budzić. To pomaga, bardzo. Jestem wrakiem, przeżywam to wszystko tak mocno, bo jestem chu.jowo uczuciowa, bo mi zależy, bo się zaangażowałam, bo byłam szczera, lojalna, uczciwa, prawdziwa. Jestem naiwna, wiem. Kur.ewsko naiwna i taka łatwowierna. Głupia. Nie wiem jak wyrzucić z siebie złość na samą siebie i to dziwne uczucie, które czuję na sercu tak mocno, że rozwala mi klatkę piersiową. Nie wiem jak się tego pozbyć. Wczoraj poszłam na godzinny spacer z myślą, że to zrzucę z siebie ale nie pomogło. Wróciłam z tym samym uczuciem, który ciągle jest we mnie. Chcę to wyrwać bo mi ciąży. Boli mnie wręcz, choć to jest takie jakby nie do uwierzenia dla innych osób. Niestety ja to czuję, choć wcale nie chcę. Chcę mieć zlewkę, luz. Nawet modlę się by mi Odgórny pomógł pozbyć się tego ale on chyba innym pomaga, bardziej potrzebującym w tej chwili. Nie wiem. Wiem, jestem taka monotematyczna ostatnio. Cóż… u mnie to gra pierwsze skrzypce…choć dyrygent dał ciała. 🙁

2
Dodaj komentarz

Zaloguj się i dodaj komentarz
najnowszy najstarszy oceniany
MindtheGap

Ja czuję teraz,że chciałabym kochać mocno, nawet jeśli źle by sie to dla mnie skończyło. Wolałabym kochać i cierpieć niż czuć tylko pustkę w środku tak, jak od dawna czuję. Wolałabym Twój ucisk w klatce piersiowej niż poczucie, ze wiatr mi wyje w srodku i trzaskają okiennice, jak w opustoszałym domu. Ale rozumiem,że jest Ci źle.