10:18
dzisiaj
Bodajże dwa dni temu przyśniła mi się dalsza rodzina taka dalsza ciotka, która mnie opierdoliła za to, że nie zadzwoniłam do niej w sprawie pracy, którą rzekomo miała mi załatwić, a chodziło o jakąś pracę związaną z księgowością co ja się na tym w ogóle nie znam więc nie wiem po co miałam bym się tam ośmieszać, że nie potrafię obsługiwać excela? Wynikła z tego kłótnia więc im wszystkim wykrzyczałam, że gdybym chciała to bym pracowała! Później w tym śnie były jakieś przebieranki, zmieniałam ubrania, przymierzałam i tak jakby ktoś w szkole mnie...

21:52
wczoraj
Nie chcę być dłużej popychadłem, kimś "gorszym", więc nie daję się już tak traktować. Ignoruję osoby, które źle mnie potraktowały. Koleżanka, z którą spotkałam się parę dni temu - A. po wręczeniu mi zaproszenia na ślub, nie zmieniła swojego zachowania, chociaż w odpowiednim momencie powiedziałam jej, że koniec z pisaniem na messengerze, a lepiej spotykać na żywo. Zaproponowałam też, że po ślubie możemy coś zaplanować z naszymi chłopakami. Gadało się fajnie, miło spędziłyśmy czas. Ale nic się zmieniło. Od spotkania cisza. Do tego następnego dnia...

14:11
wczoraj
Przyszedł kolejny kryzys. Ciężko mi przełknąć sline bo wszystko siedzi w gardle i nie chce puścić. Nie mam siły już płakać, ale to co czuję w środku jest znacznie gorsze. Nie potrafię znieść bólu, który rozchodzi się w środku. Nie umiem znieść myśli jak cierpią moi bliscy patrząc na mnie w takim stanie. Nie zasługują na ból. I ja nie zasługuje na nich. Kiedy nie mogę już wytrzymać wychodzę na spacer, żeby nikt nie widział jak się rozklejam, rozpada, poddaję. Choć oni i tak pewnie wiedzą co oznacza mój samotny spacer, kiedy nie chcę za wszelką cenę...

00:08
wczoraj
Żal. Jestem beznadzieją matka, zepsułam się nieodwracalnie. Źle mi to pisać, mówić i w ogóle o tym myśleć, ale nie cierpię swojej nastoletniej córki tak bardzo, że mam ochotę przeklinać, krzyczeć i wyprowadzić się z domu!!! Ja wiem, że to kiepski wiek, hormony, rozchwianie, problemy z dupy wzięte wyniesione irracjonalnie do rangi raka, bezdomności i światowego ubóstwa...i w ogóle...ale już nie mogę znieść tych wiecznych fochów, przypierdalania się albo izolowania, pyskowania, wywracania oczami, sarkazmu, egocentryzmu, lenistwa i srania na wszystko (oprócz...

21:03
20.03.2019
Kilka godzin temu zapewnilam sobie rozrywke. Mielismy wyjsc po pracy do takiej milej kameralnej knajpki w centrum. Poszlam przyszykowac sie do lazienki. Zmienilam sobie bluzke, wlozylam spodnice i szpilki. Przypudrowalam policzki i nos, zeby sie nie swiecic. Bluzka niestety miala za duzy dekolt. Za duzy jak dla mnie bo zza niego wygladaly rany, dzioby i blizy. Jezu, jak ja paskudnie wygladam. Zaniechalam kancerowania sobie twarzy. Przerzucilam sie na to, co moge ukryc. Patrzac w lustro na swoj dekolt i ramiona poczulam sie taka wstretna, odpychajaca...i bezsilna. W przyplywie desperacji...

10:15
20.03.2019
Zmiana, albo i nie. Nie wiem, czy coś się zmienia oprócz zmiany stanu cywilnego? Mieszkamy razem dość długo, chyba nic mnie nie zaskoczy. Ta szopka z kościołem zaczęła działać mi na nerwy. Poszedłem do spowiedzi i zostałem przepytany jak gimnazjalista. Ten koleś chciał wiedzieć wszystko (łącznie z tym czy dochowaliśmy "czystości" i co robię w kiblu kiedy siedzę za długo). Nie dostałem rozgrzeszenia. Stwierdziłem, że podpisze sobie wszystko sam. Pieczątkę też sam zrobię. Lubej zależy. Dla mnie duchowo to żadne przeżycie, ot cyrk i tyle. Ostatnio jesteśmy...