22:36
wczoraj
Jestem normalna. Trochę tchórzliwa, trochę strachliwa, ale normalna. Dalej nie wiem, co zrobić z A. Dużo o tym myślę, strach i stres mnie paraliżuje. Strach przed rozczarowaniem, bólem, trudnymi i bolesnymi tematami, które mogą się przewinąć. Jej ewentualnymi odpowiedziami. Udawaniem, że nic takiego się nie wydarzyło. Strach i stres przed poruszaniem tematu mojej mamy, którego NIE CHCĘ poruszać. Myślę o tym wszystkim, ale mam opory przed napisaniem i wyjściem z inicjatywą. Nie wiem, jak zacząć taką wiadomość. Pogadam z moim chłopakiem o tym. Kupię...

17:57
wczoraj
Pan Tadeusz dwoi sie i troi. Wylicza mi dni płodne, każe trzymać nogi i biodra w górze po odbytym stosunku. Tryska romantyzmem. A ja kłamie i nie zamierzam przestać. Wg niego wczoraj był idealny dzień, aby spłodzić małego Tadzia. Na samą myśl o jego wstrętnych tłustych paluchach i sapaniu jak przy oddawaniu stolca robi mi się niedobrze. Jedliśmy makaron na kolację. On przyprawiony delikatną kołysanką na receptę. Mialam nadzieję, że odleci szybciej... Że nie będę musiała leżeć jak na operacyjnym stole i bez znieczulenia czekać na koniec operacji. Wczoraj...

11:35
wczoraj
Od kilku lat mamy ziemię. Odkryłam, ze jak mi źle i mam spadek formy - idę grzebać w ziemi. Tworzę grządki, sądzę, planuję, brudzę się ziemią, po łokcie, pas, czy szyję. Gapię się na zieleń, ptaki, robaczki. Obserwuję przyrodę wokół. Uczę się jej. Po kilku godzinach jestem zregenerowana, głowa przewietrzona, oczy szczęśliwe. A ogród pięknieje. A ja z nim. Spa dla...

10:12
wczoraj
Nie mam zielonego pojęcia jak się z tego SKUTECZNIE wykaraskać. Czekałam aż wszyscy pozbierają się z żałoby. Myślę że się jako tako udało. Mają jakąś taką energię lepszą, potrafią się śmiać, cieszyć, jeździć, planować. Pozwoliłam sobie zająć się własnym życiem, sprawdzić co tam u mnie słychać. Wesoło nie jest. Jest wedlug mnie wysoko funkcjonująca depresja. Wstaje rano, zajmuję się dziećmi, i zagłuszam wiele spraw, emocji nocnym binge-waching - czyli odcinek za odcinkiem przez sezony serialu. To pomaga dotrwać do lepszego czasu. To i kontakt z...

23:16
15.07.2019
Po ostatnim strzale między oczy, Terapeutka zasugerowała zwolnienie. Stwierdzila, ze za szybko idzie. Ale tak ma być, mi pasuje. Ma byc konkretnie i do przodu. Jest. Dzisiaj było o sporach, dzieciach, moim wchodzeniu w ich spory - niby codzienność, a mnie masakruje emocjonalnie. Za duzo biore do siebie, to mi wszyscy dają jak.leci.  Mam wypróbować kilka strategii, aby siebie chronić. Zadbac o siebie w trakcie dnia jak.mi się układ nerwowy zapala. Odciąć się od dźwięków  dzieciowych.  godzina ciszy. To będzie wyzwanie. Mechanizm zmiany (teorie znam) - 1)...