23:57
wczoraj
Dawno nic nie pisałem, jakoś nie czułem takiej potrzeby a z drugiej strony nie było o czym za bardzo. Zrobiłem plan rzeczy do wykonania na mijający tydzień, w większości go nie wykonałem. Nie mam do siebie  o to żalu nawet, przynajmniej mam cele do wykonania na przyszłość. Nastrój i humor w normie, nie ma dołków czasem nawet potrafię się z czegoś cieszyć.  Chyba powoli zaczynam akceptować siebie samego, a przynajmniej nie oceniam się tak krytycznie. Najbardziej doskwiera mi moje zachowanie w sytuacjach społecznych, wśród znajomych. Nie wiem jak to opisać...

19:41
wczoraj
Cieżko nam. Narzeczona jest na prochach. Nie bierze xanaksu.  Za to dalej kontakt z nia beznadziejny. Jak psychiatra zobaczyl w jakim jest stanie po wizycie domowej stwierdzil, ze zaleca szpital. Ona blagala, obiecywala ze da z siebie wszystko zeby tylko nie isc. Przyjechala jej matka. Musialem wrocic do pracy, wiec na razie z nami mieszka. Mam dosyc takiej sytuacji, ale nie widze innego rozwiazania. 2 x w tg terapia. U terapeuty sie nie odzywa. Zaczalem ja straszyc, ze jesli bedzie tak dalej po prostu bedzie musiala isc do szpitala. Mowi ze rozumie i zaczyna plakac. Gadalem z jej...

00:42
wczoraj
Kupilam kilka dni temu wino za 139 zl. Nie na raz. Dzis wypilam kieliszek. Od 22.30 patrzę na resztę w butelce. Nie wypiję więcej. Wytrzymalam prawie 2 godziny malujac i zerkajac na mówiące do mnie z butelki wino" wypij mnie". Koniec dnia. Obraz wyszedł żałośnie. Straciłam tylko czas i materiały. Nie zrobiłam dziś nic z czego byłabym zadowolona. Nawet nie ugotowalam obiadu. Czemu ja mialam to zrobić a nie moj mąż. Jutro też nie ugotuję. Pójdę za to na spacer. Umowilam się też z koleżanka na kawę. Jak zgłodnieję może pójdę na jakiś obiad. Dawno nie jadlam sushi....

13:52
19.01.2019
Jestem mężem  i ojcem. Czasem zastanawiam się, kim bym był gdyby nie Kaśka  i dzieci. Na pewno innym człowiekiem. Nie wiem, czy szczęśliwym. Moja zdrada nauczyła  mnie pokory. Doceniłem to, co tak bardzo mi przeszkadzało  i od czego chciałem  uciec. Doceniam i wiem, że to wiele. Czasem to jedyny cel, ale mimo, że jest mi dobrze i wygodnie to czuję  brak. Brakuje mi spontaniczności i szalenstwa. Brak mi Kaski, która potrafiła wypić w butelki całe wino i tańczyć  na stole. Tak, teraz to inny etap. Za nami szaleństwa, ale to takie dołujące. Może kiedy dzieci...

22:43
18.01.2019
Mysle sobie, ze nie jestem zly Przeczytalem stare wpisy i dochodze do wniosku ze jestem coraz blizej swojego celu i ze sie rozwinalem haaaaaaa! Pieprzyc skromnosc. Czasem mysle o zlych rzeczach, ale swiadomie wybieram robienie dobrych Coraz czesciej zostaje u Pauliny, dobrze nam, poznalem jej znajomych, ona moich To dobry...

21:57
18.01.2019
Tak. Zapomnialam lekow. Nie wzielam jeden dzien, a drugiego pomyslalam sobie, ze moze juz jestem wyleczona i tez nie wzielam. Bylo spoko. No i po kilku dniach, czyli dzis kiedy wrocilam z pracy Marcin siedzial sobie w totalnym syfie i ogladal film. Nieposprzatane, nic nie ugotował, pranie w pralce nie rozwieszone chyba skislo. Do tego pozyczyl swojej matce mojego kindla. Pytam sie jakim prawem go dal matce bez pytania mnie o zdanie. Stwierdzial, ze przeciez to on mi go kupil. Wpadlam w szal. Kazalam mu wsiasc w samochod i przywiezc mojego kindla. Kiedy odmowil, wzielam maslo z maselniczki i...