#7

12:07
17.09.2019
Dawno tu nie pisałam w sumie to już prawie 5 miesięcy. Gdy jest dobrze po prostu nie miałam takiej potrzeby, na poczatku jeszcze czytałam wpisy innych, ale potem przez jakiś czas w ogóle tu nie wchodzilam. Wakacje były super w zasadzie to chyba najlepsze. Robiłam kroki w tył ale też robilam kroki w przód. W wakacje nie jest tak źle z moją niesmialoscia może wstydzę się spotkan z sąsiadami albo jakąś rodziną która ze mną nie mieszka, ale normalnie funkcjonuje i robię też kroki do przodu. Zakolegowalam się z kuzynka mojej przyjaciółki i jestem z siebie dumna. Jedynym...

21:52
15.09.2019
Moj problem polega między innymi na slomianym zapale. Psychoterapia - hip hip huuuraaa! Ułożę swoje życie, będę normalna. Gówno prawda. Nawet pokusilam sie o ten cholerny coaching. Zapłaciłam słono komuś kto miał cudowne opinie, certyfikaty, ogłaszał się na lewo i prawo. Warsztaty, cudawianki, śmiech na sali. Co mi to dało? Lżejszy portfel, o tak! I ciagłe powtarzanie, że trzeba czasu. Tak, trzeba czasu, żeby dac tych wszystkim hienom nachapać się na wciskaniu kitu, na zdesperowanych ludziach. Może psychoterapia faktycznie cos mi na pewnym etapie dała. Ale coaching...

21:25
15.09.2019
😳 no i Jutro znow do pracy . . Trudno, trzeba wstać rano.  Zdecydowanie lepiej się czuje  juz pod koniec tygodnia jesli chodzi o samopoczucie psychiczne niz w poniedziałek rano albo niedziele wieczór kiedy znow jestem trochę przerażona ale muszę pamiętać ze to zaburzenie jest prserazone a nie ja. Hehe.  Ja to nie nerwica, a nerwica nie jest Mną i kropka 😉 trzeba sobie w ten sposób pomagać  😊 zeby się znow nie zakopać w lęku    DOBRANOC jutro będzie dobry...

21:17
14.09.2019
Dziś byłam w kinie na Królu Lwie, piekny film płakałam i śmiałam się na przemian . Jako dziecko bylam na tym Królu Lwie,  animowanym ale ta obecna wersja jest przepiękna, mnóstwo emocji.  Kto oglądał?jak Wrażenia? ----- ------------ ----- ------ ------ ----- -----...

03

22:34
12.09.2019
Sięgnęłam trochę dna. Własne frustracje i brak pewności siebie wyładowałam na przyjaciółce i dwóch koleżankach. Najebałam się. Co dokładnie powiedziałam, nie pamiętam. Ale wiem, że pewne rzeczy siedzą we mnie zbyt długo, w końcu nie wytrzymałam. Chce się zmienić, ale chciałabym też zrobić to sama. Ona zasugerowała, że powinnam poszukać pomocy. Nie powiem, myślałam już o tym. Chciałabym być silna, dla siebie, wiedzieć, że potrafię. Ale czy jestem w stanie sama to zrobić? Nie wiem. Przepracować pewne rzeczy, z innymi się pogodzić. Pójść dalej....

04:46
12.09.2019
Czasem robię szalone rzeczy.   Na przykład teraz.   Jadę pierwszym tramwajem do D.   Nawet jeśli to nieracjonalna decyzja... Przynajmniej będę mogła kiedyś wspominać, że byłam...